O wdzięcznej gąsieniczce
OPOWIEŚCI SZEPTANE

O wdzięcznej gąsieniczce.

Czyli sercem pisane opowieści szeptane.

Posłuchajcie…

Wczesną wiosną, kiedy nie było jeszcze liści, nawet na drzewie fantazji na wyspie Eiri, urodziła się gąsieniczka Freja.
Jajo z którego wyszła było tęczowe i pachnące truskawkami. Kiedy tylko przetarła oczy i rozejrzała się dookoła, dostrzegła, że nie ma w pobliżu nic co mogłaby zjeść.
‘Jestem taka głodna i burczy mi w brzuszku’ powiedziała. Uniosła główkę do góry i popatrzyła na słońce. Wtem w oddali, na gałęzi, zobaczyła malutką zieloną kuleczkę. ‘Zielony to mój ulubiony kolor’, pomyślała, ‘podejdę tam i sprawdzę czy da się zjeść to coś zielone’. Wnet wyruszyła w swoją pierwszą podróż. Ale nie było to takie łatwe. Bo była jeszcze bardzo malutka. Kiedy tylko oddaliła się od resztek jajka, nic już jej nie chroniło.


Zerwał się wiosenny wiatr, musiała się nauczyć trzymać mocniej gałęzi. Nauczyła się kulić, aby być silniejszą, wtedy wyglądała jak mała, tęczowa kulka. Nic więc dziwnego, że gdy po tej samej gałęzi przechodził Żuk Franek i chciał się pobawić tęczową piłką kopiąc ją, piłka się nagle wyprostowała i powiedziała głosem Freji ‘Kim ty jesteś, że mnie kopiesz?’. Franek mało nie spadł z gałęzi tak się przestraszył i mówi ‘Jestem Żuk Franek Fantazja, jeden z wielu dzieci Drzewa Fantazji. A ty kim jesteś? Nigdy Cię tu jeszcze nie widziałem?’ ‘Cześć. Jestem gąsieniczka Freja Fantazja! Właśnie się wyklułam! Mamy takie same nazwisko. Czyli ja też jestem dzieckiem drzewa fantazji?’ ‘Tak! Wychodzi na to, że jesteś, witaj wśród swoich, dokąd idziesz?’ ‘Jestem bardzo głodna a w oddali, o tam, widziałam zieloną kulkę. Pomyślałam, że to na pewno coś smakowitego.’ ‘Mogę iść z tobą?’ zapytał Franek.

Freya się zgodziła i poszli razem na poszukiwanie jedzenia. Kiedy dotarli do miejsca, kulka okazała się szczelnie zamkniętym pąkiem liściowym, którego Freja nie mogła ugryźć. Podniosła ponownie głowę ku słońcu i powiedziała ‘Kochane słońce wyślij proszę jedną ze swoich iskierek aby obudziła liść, tak bardzo jestem głodna.’ I wtedy po promyku, wprost na liść zeszła iskierka słońca. Dotknęła liściowy pączek i zamieniła w piękny, soczysty liść. Gąsieniczka podziękowała jak najpiękniej umiała i zaczęła jeść. Żuczek aż zaniemówił. Freja dała mu kawałek liścia, i poprosiła żeby zostawił trochę dla tych dzieci drzewa fantazji, które jeszcze dzisiaj nie jadły.

Potem podziękowali pięknie i poszli w dalszą podróż zwiedzając kolejne gałęzie. Za każdym razem kiedy napotkali pąk, a byli głodni, Freja łagodnie patrzyła w stronę w stronę słońca i prosiła o pomoc. A potem znowu dzieliła się posiłkiem i zostawiała trochę dla innych. Franek nadziwić się nie mógł i w końcu zapytał. ‘Jak to się dzieje, że przed tobą otwierają się liściowe pąki, przygotowane do schrupania a przed innymi nie?’
‘Myślę, że dlatego, że grzecznie proszę nie tupiąc, szanuję to co dostałam, dziękuję pięknie i dzielę się z innymi. I jestem wdzięczna za to co dostaliśmy. I słońce o tym wie. I dlatego wysyła do mnie iskierki w nagrodę.’


Franek podziękował Freji za to że pozwoliła mu uczestniczyć w tej przygodzie. Za to, że pokazała mu, że warto być miłym i dzielić się dobrem. Teraz wie, że gdy tylko będzie potrzebował pomocy, może o nią poprosić, i zawsze, ale to zawsze będzie się dzielił tym co wie i umie z innymi. Kiedy tylko wrócił do domu, opowiedział wszystkim kogo poznał i co ich spotkało.
I od tamtej pory każdy z nich już wie, że warto być wdzięcznym za to co się ma i dzielić się tym co w nas najlepsze.
Koniec. 

Zachęcam także do posłuchania poprzedniej opowieści, nie o gąsieniczce.
https://comunicullum.com/2020/05/o-czlowieku-ktory-zostal-elfem/

I pamiętaj, aby polubić nas na Facebooku o tu, skomentować opowieść “O wdzięcznej gąsieniczce”
https://www.facebook.com/Comunicullum-117029546373028

Blogerka, podcasterka, samozwańcza ambasadorka radości i optymizmu. Entuzjastycznie nastawiona do życia, z głową pełną marzeń i szaloną wyobraźnią. Piszę dla Was nostalgiczne, melancholijne listy mając nadzieję, że będą miały działanie terapeutyczne. Nagrywam pełne ciepłej energii podcasty, które zmiękczają rzeczywistość. Bardzo miło mi Cię gościć w Ambasadzie Comunicullum.

komentarze 2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *