Maki wśród stokrotek
LISTY/BLOG

Maki wśród stokrotek

Dublin, Ambasada Comunicullum, Maj 2020

Kochana C.

Jak ja się cieszę, że do mnie napisałaś! Tak długo nie miałyśmy ze sobą kontaktu. Nasza przyjaźń przez ostatnie miesiące opierała się na okazjonalnych życzeniach, wspomnieniach i ciepłych myślach. Tym bardziej szalenie mi miło, że spotykamy się znów.

Po przeczytaniu twojego listu poszłam na spacer. Musiałam nabrać dystansu i świeżego powietrza. Przemyśleć, nacieszyć się listem odpowiednio aby móc potem wracać do niego jeszcze nie jeden raz. Dlatego listy są tak piękne. Pisane z serca mogą nam przynieść radość przy czytaniu wielokrotnie.
Na środku miasteczka, przy nowym osiedlu ktoś zasadził pole stokrotek wiesz? A wśród nich są maki, dzielne maki wśród stokrotek. Może trzy, może cztery… Stanęłam i przyglądałam im się chwilę, mając wrażenie, że są podsumowaniem twojego listu. Morze refleksji zalało moją głowę. Chciałabym się dzisiaj podzielić z tobą tą myślą. Oto co wyszło spod mojego pióra po lampce wina wieczorem. 

Nie wiele jest maków wśród stokrotek. Nie wiele osób za którymi warto iść, które dają piękny przykład miłości, dobra, lojalności i uczciwości. Miałam to szczęście poznać takie skarby na swojej drodze. I wśród nich jesteś Ty.

Kiedy znajdziesz kogoś kto się wyróżnia, który nie boi się iść wyznaczonym przez siebie szlakiem, który pokazuje Ci, że warto śnić i warto dbać o siebie, trzymaj się go, ponieważ daje Ci inspirację, ucz się od tych co wiedzą choć trochę więcej, albo choć trochę mniej się boją i rośnij. Rośnij zdrowo.
Zawsze kiedy się będziesz bała, że nie dasz rady, że wolisz być jedną ze stokrotek, nie wyróżniać się z tłumu pamiętaj! Masz prawo tak myśleć. Masz prawo wyznaczać cele we własnym tempie. Jedni chcą bardzo być czerwonym makiem wśród stokrotek, innym do szczęścia wystarczy być dorodną, bardziej wyrazistą stokrotką. Znam też takich którzy upatrują swoją moc będąc stokrotką taką jak inne. Móc zaszyć się w tłumie, nie wychylać. Nie wyróżniać. 

Które podejście jest najlepsze? Żadne. Nie ma najlepszego. Jesteśmy tak pięknie różni, że każde z tych podejść jest równie dobre. Tylko po prostu inne. Zabawa polega na tym, żeby dopasować je do siebie. Jeżeli wolisz chować się w tłumie, wybierz dla siebie takie miejsce abyś mogła czuć się bezpiecznie. Jeżeli chcesz być liderem, czerwonym makiem wśród tłumu stokrotek, wybierz miejsce wśród ludzi. Doceniaj, kochaj, wspieraj. Idź obok nich, szanuj ich decyzje. Nie zmuszaj do bycia tam gdzie im ciężko. Pozwól na ich własny wybór. Obserwuj. Celem każdego serca jest bycie szczęśliwym, bezpiecznym, spełnionym. Jeżeli pokażesz i zainspirujesz, będziesz szerzyć dobro i uskrzydlać, wróci do ciebie z ogromną siłą. 

Największą przyjemność i satysfakcję czerpię kiedy otrzymuję podziękowania. Te najprostsze, te prosto z serca, szacunek i radość z tego co robię. Kiedy to co robię w jakikolwiek sposób może Ci pomóc. Pamiętaj, nie ważne co wybierzesz. Bądź sobą. Wyobraź sobie wtedy te maki, ponieważ są metaforą oryginalności, swobody i spójności. 

Szalenie pomaga w tym poznanie siebie. Krok po kroku praca nad tym co u ciebie najmocniejsze. Aby pewnego dnia powiedzieć, że ‘Tu jest moje miejsce. To tu właśnie chcę być. Praca marzeń, miejsce marzeń, ukochany dom, najważniejsi ludzie. Moje miejsce na mapie świata’. Tak pięknie się różnimy. Każdy z nas widzi to miejsce inaczej. 

Zamknij oczy. Siedzisz na łące wśród stokrotek. Ciepły wiatr dmucha Ci w skrzydła a promienie słońca oświetlają twarz. Kim jesteś? Kim chcesz być? Gdzie chcesz być? Jesteś stokrotką która uwielbia czerpać inspirację i motywację od maków, czy makiem który kocha swoje stokrotki, pracę z nimi i czerpię satysfakcję z każdej godziny spędzonej wśród nich? Kieruj się sercem. Posłuchaj siebie. 

Znasz mnie już tak dobrze. Wiesz, że latami tłumiłam w sobie naturalne zdolności. Masa lęków i przekonań blokowała mnie skutecznie. Nadal czasami blokady wracają. Wtedy siadam sama ze sobą, zamykam oczy na chwilę i myślę o różnych wydarzeniach w moim życiu. Przywołuję emocje, wspomnienia i już wiem, gdzie chcę a gdzie nie chcę być.
Pamiętasz, kiedy byłam najbardziej uśmiechnięta? Pamiętasz mnie po prostu szczęśliwą? Długo pracowałam i nadal pracuję aby taką już być jak najdłużej. Wiem co sprawia mi ogromną radość i satysfakcję. 

Na przykład bycie tu i teraz. Dla ciebie z tobą. Już nie muszę zamykać oczu by poczuć, że jestem na dobrej drodze. Już nie muszę sobie przypominać złych chwil i niedopasowanych miejsc by wiedzieć, że to co robię ma sens. Fakt, że przeczytasz ten list i pomoże Ci on na twojej drodze jest dla mnie ogromnym podziękowaniem za to co robię. Mam nadzieję, że tak będzie działał na Ciebie każdy kolejny mój list. Pisany z serca. 

Wiesz jak bardzo kocham ludzi. Nie raz miałaś okazję to zaobserwować. Najbardziej lubię kiedy pomimo ogromnych różnic, po dłuższej rozmowie okazuje się, że coś nas łączy. Uwielbiam mieć wokół siebie ludzi z zupełnie innej planety, którzy pokazują mi swój świat i inna stronę życia. Swoją własną autorską. Pokazują mi jaki ciekawy i piękny jest ten świat, kiedy odważymy się wychylić główkę, i urosnąć choć odrobinę ponad większość aby widzieć więcej i czuć mocniej. Nieustannie inspiruję się obserwując ciekawych ludzi i uczę się, że to jeszcze nie koniec. To dopiero początek pięknej drogi.

Chodź ze mną. Czytaj, inspiruj się, zachwycaj i kochaj ten świat pełen zmian. Kochaj maki, kochaj stokrotki, miej serce czyste i głowę otwartą, pełną marzeń. Otaczaj ludźmi, którzy chcą twojego dobra i dmuchają w plecy. A co być może najważniejsze, bądź zawsze tam gdzie Cię serce prowadzi. Życie jest ulotne i nieprzewidywalne i dlatego warte każdego kroku z odwagą i każdej myśli z nadzieją. Jeżeli jest jakakolwiek szansa na lepsze – bierz ją.

Jak i ja biorę. 

Dziękuję, że jesteś tu ze mną znów, że czytasz i dajesz mi siłę. 
Dziękuję, że poświęcasz swój czas aby być ze mną w tym załamaniu czasoprzestrzeni. Być może pamiętasz jeszcze nasze wspólne wyjazdy. Wydaje się, jakby to było wczoraj. Czytając mój list możesz się poczuć jakbym naprawdę z tobą tam była…
…na tej, łące tam gdzie maki wśród stokrotek
przykryta kocem z lampką wina… 

Do następnego listu,
Twoja korespondencyjna przyjaciółka 
Marta

Ps.1 Tutaj mała lekcja szczęścia
https://comunicullum.com/2020/05/mala-lekcja-szczescia/

Ps.2 A tutaj grupa ludzi którzy tworzą ze mną Ambasadę. Polubmy się
https://www.facebook.com/Comunicullum-117029546373028

Blogerka, podcasterka, samozwańcza ambasadorka radości i optymizmu. Entuzjastycznie nastawiona do życia, z głową pełną marzeń i szaloną wyobraźnią. Piszę dla Was nostalgiczne, melancholijne listy mając nadzieję, że będą miały działanie terapeutyczne. Nagrywam pełne ciepłej energii podcasty, które zmiękczają rzeczywistość. Bardzo miło mi Cię gościć w Ambasadzie Comunicullum.

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *